Gwiazdy i inne atrakcje 4. Warsaw Comic Con
Ewa Balana | 21 dni temuŹródło: Filmosfera, foto Ewa Balana
Weekend 26-28 października w Warsaw Ptak Expo w Nadarzynie obfitował w atrakcje. Odwiedziły go gwiazdy popularnych na całym świecie seriali, a dwie hale wypełnili szczelnie wystawcy związani z szeroko pojętą popkulturą. W tej edycji imprezy było dużo nawiązań do świata filmu, kina i seriali.


4. edycja Warsaw Comic Con to kolejne wielkie święto popkultury. Imprezie towarzyszyło Warsaw Game Show, festiwal gier, od najnowocześniejszych, elektronicznych, poprzez gry retro do planszówek i gier figurkowych. Dużą, jeśli nie największą atrakcją było spotkanie idoli, aktorów znanych z popularnych na całym świecie filmów i seriali m.in. z "Władcy Pierścieni", "Gwiezdnych wojen", "Pamiętników wampirów" czy "Gry o tron". I choć jest to dość kosztowna atrakcja, chętnych na spotkania z gwiazdami, zdjęcia z nimi i ich autografy nie brakowało.




Najbardziej chyba oczekiwaną gwiazdą był aktor hollywoodzki polskiego pochodzenia Paul Wesley ("Pamiętniki wampirów"). Panel z jego udziałem odbył się w niedzielę i zgromadził prawdziwe rzesze fanów. Na widowni pośród publiczności zasiedli  państwo Wasilewscy - rodzice aktora. Paul próbował mówić po polsku i ubolewał nad faktem, iż nie zna języka na tyle dobrze, by rozmawiać cały czas po polsku podczas panelu. Co jakiś czas jednak wtrącał polskie słowa, chwalił też polską kuchnię, szczególnie pierogi.





W sobotę i niedzielę na scenie głównej odbywały się praktycznie cały czas panele, podczas których po rozmowie gwiazd z prowadzącym Dawidem Muszyńskim fani zadawali aktorom pytania. John Rhys-Davies ("Władca Pierścieni") i Adam Brown ("Hobbit") wystąpili razem. Opowiadali o pracy na planie, nie tylko w cyklach filmów reżyserowanych przez Petera Jacksona, który jest świetnie zorganizowanym i wymagającym twórcą, ale również m.in. na planie „Shoguna”, czy „Indiany Jonesa”. W tych filmach grał John Rhys-Davies, który okazał się świetnym mówcą i anegdocistą. Nathaniel Buzolic ("The Originals") opowiadał m.in. o trudnym dzieciństwie i wierze w Boga, który prowadzi go przez życie. Eugene Simon ("Gra o tron") mówił o tym, co podoba mu się w Polsce - polska architektura, historia i polskie poczucie humoru. Christopher Larkin i Ricky Whittle ("The 100") wystąpili na scenie razem. Ricky zabawiał publiczność, zachwycał się urodą polskich kobiet, śpiewał i wraz z Chrisem żartował. Na głównej scenie wystąpili również Crystal Reed i Froy Gutierrez ("Teen Wolf"), Clive Standen ("Wikingowie"), Rick Cosnett ("The Flash"), Jordan Connor ("Riverdale"), Jason Douglas ("The Walking Dead"), Jimmy Vee ("Star Wars The last Jedi") oraz Ian Whyte ("Obcy kontra Predator"). Fani pytali najczęściej o to, co aktorzy lubią w granych przez siebie postaciach, jakie są doświadczenia z planu filmowego, sympatie pomiędzy członkami ekipy i zapewniali o swoim uwielbieniu ("I love you" padało z ust fanów często).








W obydwu halach było sporo wystaw i stref poświęconych filmom i serialom. Jedną z ciekawszych, wartych obejrzenia była „Movie Gate” prezentująca oryginalne rekwizyty filmowe. Można było zobaczyć oryginalne kostiumy, w tym kostium Komodora z "Piratów z Karaibów", kostiumy (mundury) porucznika Aldo Raine z „Bękartów wojny”, rekwizyty z "Hellboya" (m.in. popiersie), "Star Wars", "Obcego" i wielu innych produkcji. Na Wystawie Figur Stalowych można zaś było zobaczyć wierne oryginałom postacie Spidermana, Batmana i Iron Mana. Z kolei LEGO przygotowało dużą ekspozycję, na której można było podziwiać złożone z klocków eksponaty m.in. z „Gwiezdnych wojen”. Na Star Wars można się było natknąć często. Kolejnym miejscem na spotkanie z tą superprodukcją była wystawa z modelami z „Gwiezdnych wojen”, na której można było zobaczyć m.in. R2-D2.






Popularne seriale miały swoje strefy tematyczne, wśród nich były m.in. „Wikingowie”, „Riverdale”, „The Walking Dead”, „Rick & Morty”. Postacie z filmów i seriali (oraz komiksów i gier) można było spotkać w halach na każdym kroku. Między publicznością przechadzali się cosplayerzy w niesamowitych kostiumach. Podczas tej edycji odbyły się trzy konkursy cosplay na najlepszy kostium.




W kilku  salach: białej (ogólno fantastycznej), żółtej (poświęconej grom), niebieskiej (popkulturowej), zielonej (pop naukowej), czerwonej (poświęconej horrorom) i szarej (varia) odbywały się rozmaite panele, prelekcje i dyskusje, w tym również dotyczące filmów i seriali.

Sporo miejsca w tej edycji Warsaw Comic Con poświęcono komiksowi (Strefa Komiksu). Można było zobaczyć świetną jubileuszową wystawę „100-lecie komiksu w Polsce”, a na niej oryginały prac takich mistrzów, m.in. Grzegorza Rosińskiego, Tadeusza Baranowskiego, Jacka Skrzydlewskiego, Papcio Chmiela, Szarloty Paweł, Zbigniewa Kasprzaka.

Sporo rozrywki było dla najmłodszych i dla młodzieży. Ekspozycje COBI, LEGO, czy Nickelodeon przyciągnęły dzieci a Festiwal Youtuberów nastolatków (rzecz jasna nie tylko).




To oczywiście nie wszystkie atrakcje. Warsaw Comic Con to tradycyjnie również targi: książek, komiksów, zabawek, gier, gadżetów. Stoisk było naprawdę sporo i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Poprawiona, ulepszona została, w porównaniu do poprzednich edycji, bezpłatna komunikacja. Autobusy były większe, kursowały często, co kilka, kilkanaście minut. Oczywiście było w nich czasem tłoczno. Szczególnie w sobotę odwiedziły Warsaw Comic Con liczne tłumy, tak że momentami  trudno było się w halach przemieszczać, ale to świadczy o tym, że impreza się udała. Organizatorzy szykują już kolejną edycję, na wiosnę 2019.