Kino, które edukuje - "Wymarzony" już na wielkim ekranie
Ewa Balana | 26 dni temuŹródło: Filmosfera, foto Ewa Balana
24 maja br. na ekranach kin pojawi się "Wymarzony". W stołecznym kinie Atlantic w cyklu Na przeciw wykluczeniu, tym razem w kategorii: Prawa Dziecka, odbył się przedpremierowo pokaz edukacyjny tego filmu połączony ze spotkaniem z wyjątkowymi gośćmi i dyskusją o problemach poruszanych w nim.

Film Jeanne Herry ukazuje z wielu perspektyw kwestię odrzucenia nowonarodzonego dziecka przez biologiczna matkę i skomplikowany proces jego późniejszej adopcji, a także proces opieki nad niemowlęciem, które jest przygotowywane do przysposobienia. Film pokazuje jak ważne jest takie maleńkie dziecko w życiu dorosłych, dojrzałych do rodzicielstwa ludzi.

Bohaterem filmu jest noworodek o imieniu Theo. Od momentu pojawienia się na świecie jest ulubieńcem pielęgniarek, nieco później pojawia się jego przejściowy opiekun Jean, któremu udaje się stworzyć z maluchem silną więź. Są także inne osoby, które bardzo angażują się w pomoc Theo - pracownicy urzędów i opieki społecznej. Najpiękniejsze jest zaś to, że oni uważają, że nawet z tak maleńkim dzieckiem trzeba rozmawiać, bo ono dużo rozumie.

Zdjęcia powstały na bliskich planach. Zobaczymy bardzo duże zbliżenia. Widz jest obok twarzy bohaterów, co pozwala mu doświadczyć ich emocji. A tych w filmie nie brakuje. Wspaniałe postaci stworzyli świetni aktorzy.

Akcja przedstawiona jest w sposób niechronologiczny, widz musi sobie trochę dopowiedzieć.

W rozmowie po projekcji wzięły udział przedstawicielki Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. Anna Choszcz-Sendrowska omówiła problem pozbawionych opieki biologicznych rodziców dzieci. Jest ich w Polsce ponad 70 tysięcy. Bardzo ważne jest, by dzieci wychowywały się w rodzinach, były otoczone miłością, szacunkiem i opieką. Na ogół doświadczyły one traumy, swego rodzaju rany, którą można na szczęście "zaleczyć". Stowarzyszenie Wioski Dziecięce opiekuje się dziećmi porzuconymi, osieroconymi i zagrożonymi utratą opieki rodziców. Stworzyło wioski dziecięce, osiedla domków, w których mieszkają dzieci wraz z zastępczymi rodzicami. Prowadzi rodzinne domy czasowego pobytu "Puchatek I" i "Puchatek II" w Biłgoraju oraz "Sindbad" w Ustroniu dla dzieci, które opuściły rodziny często w trybie interwencyjnym i oczekują na decyzje sądu.  Stowarzyszenie stworzyło również ośrodki dla młodzieży oraz autorskie programy profilaktyczne i edukacyjne.

W podsumowaniu spotkania padły ważne słowa na temat samej adopcji. Wiadomo, że proces adopcji trwa długo (nawet latami) i jest skomplikowany. Chodzi o to, że konkretna osoba musi być gotowa na konkretne dziecko.