Pięć razy Patryk
Sylwia Gorgoń | 2018-03-16Źródło: Filmosfera
Z okazji zbliżającego się dnia Świętego Patryka, przedstawiamy sylwetki pięciu Patryków, którzy zaznaczyli swoją obecność w świecie filmu.

1. Patrick Swayze


Patrick Swayze dokonał w świecie filmu rzeczy niebywałej. Nie zagrał w żadnym wybitnym czy artystycznym filmie, ale i tak zapisał się na kartach historii kinematografii na zawsze. Dodatkowo nie ma chyba kinomana, który nie darzyłby tego przedwcześnie zmarłego aktora sympatią. Wszystko dzięki rolom, które zagrał. Wybierał filmy łatwe, proste i przyjemne, które jednocześnie były świetnie zrealizowane, pobudzały wyobraźnie milionów i przede wszystkim po tylu latach nie nagryzł ich ząb czasu. Kobiety zawsze będą go wielbić za kreacje Johnny Castle w „Dirty Dancing” i Sama Wheata w „Uwierz w ducha”. Nikt wcześniej nie tańczył tak, jak Patrick. Nikt wcześniej nie rzeźbił w glinie tak, jak Patrick. A mężczyźni? Zawsze będą chcieli mieć takiego niesamowitego kumpla jak Bodhi w filmie „Na fali”.

2. Patrick Wilson


Patrickowi Wilsonowi rozgłos przyniosła niejednoznaczna rola oprawcy w kontrowersyjnej „Pułapce” z 2005 roku. Potem zagrał w jednym z najlepiej ocenianych filmów o superherosach, czyli „Watchmen. Strażnicy”. Jednak to role w horrorach dały mu rozgłos i uznanie widzów. Wilson ma to szczęście, że przyjął angaż do dwóch, ciepło przyjętych, przez widzów, jak i krytyków, serii horrorów ubiegłych lat, to znaczy „Naznaczonego” oraz „Obecności”.

3. Patrick Stewart


Dla fanów science fiction aktor legenda. Serial „Star Trek: Następne pokolenie”, który na ekranach telewizorów gościł niemal przez 7 lat, dał już mu sławę i nieśmiertelność. Dla pokolenia lat 90. XX wieku na zawsze pozostanie niesamowitym, charyzmatycznym, godnie zastępującym kapitana Enterprise – Jamesa T. Kirka (William Shatner), Kapitanem Jean-Luciem Picardem. To jednak Stewartowi nie wystarczyło i zdecydował się wcielić w rolę Profesora Charlesa Xaviera w serii „X-menów”. Kolejna kanoniczna rola i kolejne uwielbienie widzów było tylko kwestią czasu.

4. Patrick Dempsey


Sławę Patrickowi Dempseyowi przyniosła rola doktora Dereka Shepherd, znanego także jako McDreamy w serialu „Chirurdzy”. Niestety jego kariera cały czas bazuje stricte na jego wyglądzie. Dlatego też w jego filmografii królują komedie romantyczne („Zaczarowana”, „Moja dziewczyna wychodzi za mąż”, „Walentynki”). Dempsey próbował nawet zdetronizować Marka Darcy’ego w „Bridget Jones 3”, ale brytyjski czar Colina Firtha znów wygrał. Pozostaje wierzyć, że Dempsey swoją karierą pokieruje, podobnie jak inny serialowy doktor-przystojniak czyli Doug Ross, kreowany przez niesamowitego George Clooneya. Trzymamy kciuki.

5. Patryk Vega


Na koniec, oczywiście polski akcent. Reżyser Patryk Vega, a właściwie Patryk Krzemieniecki. Obecnie najbardziej dochodowy, popularny, jak i najmocniej dyskutowany reżyser w Polsce. Na tytuły sygnowane jego nazwiskiem są kolejki chętnych. Co do wartości artystycznej jego filmów, które pojawiają się nawet częściej, niż dzieła Woody’ego Allena, można prowadzić zacięte debaty. Nie można odmówić mu świetnego serialu, jakim był sławetny „Pittbul”. Natomiast reszta jego filmografii może już wysoce mówić o guście Patryka („Ciacho”, „Last Minut”, filmowy „Pittbul” czy „Botoks”). Warto też wspomnieć, iż po jego „Hansie Klossie. Stawce większej niż śmierć”, jeden z najlepszych polskich aktorów, Tomasz Kot, wziął dłuższy urlop od pracy. Jednak jednego Vedze nie można odmówić, iż jest królem autopromocji, choć on na pewno uważa, że jest królem polskiej współczesnej reżyserii.