duża fotografia filmu Martwe wody
Miniatura plakatu filmu Martwe wody

Martwe wody

Ma Loute

2016 | Niemcy, Francja | Komedia | 122 min

Nadmorskie delikatesy

Film Brunona Dumonta udowadnia, że kino francuskie nadal ma wiele do powiedzenia w gatunku komedii. Produkcję można traktować zarówno jako czarną komedię, jak i tragikomedię ze względu na wątek miłosnej relacji tytułowego (w oryginale) bohatera.


Ma Loute (fr. wydra) Brufort jest najstarszym synem rybaka, któremu pomaga w pracy, razem z matką i trzema młodszymi braćmi. Zbieranie omułków to ciężki kawałek chleba, dlatego Ma Loute’a irytują turyści poruszający się automobilem (akcja rozgrywa się na początku XX wieku). Bogaci Van Peteghemowie to ekstrawagancki ród, który zatrzymuje się w posiadłości podkreślającej wysoki status. Do małżeństwa Adré i Isabelle oraz ich dwóch córek, Blanche i Gaby dołącza wkrótce Christian, brat Isabelli. Z rodziną przebywa także Bille, który przebiera się za dziewczynę. Ostatnia przybywa jej matka, Aude. W międzyczasie nadmorską sielankę przerywają zniknięcia ludzi z wyższej sfery, a śledztwo w tej sprawie prowadzą Alfred Machin i Malfoy, detektywi, którzy wizerunkiem przypominają gapowatych Flipa i Flapa.


Drogi wszystkich bohaterów krzyżują się, wywołując zaburzenie klasowego porządku. Jednak rozkwitające uczucie między Billie i Ma Loutem nie może zakończyć się szczęśliwym związkiem, ponieważ dziewczyna okazuje się chłopakiem, o czym od samego początku wiedziała cała rodzina. Ta relacja to nie tylko zderzenie się dwóch światów na poziomie stanu posiadania ani tożsamości płciowej. Ma Loute oraz jego rodzina to kanibale, którym dość blisko jest do wampirów (służąca Nadège nazywa najstarszego Bruforta „wiecznym”), jednak nie poznajemy genezy zwierzęcego zachowania rybaków (trzech najmłodszych synów na widok pojmanych turystów krzyczy: „Mięso, mięso!” nie dostrzegając w nich ludzi, Ma Loute i jego ojciec wydają pomruki niczym drapieżniki).


Nietypowe przedstawienie ludożerstwa w zachowanej komediowej stylistyce przypomina inną produkcję tego typu – „Delicatessen” Jean-Pierre’a Jeuneta i Marca Caro, chociaż Dumont zachowuje swój styl. Nie jest to także horror o kanibalizmie jak „Frontire(s)” Xaviera Gensa. Reżyser w kostiumowej oprawie czarnego humoru traktuje o podziałach społecznych oraz odrzuceniu. Inność reprezentują nie tylko Brufortowie, zwłasza Ma Loute (ma zwierzęce imię), ale także Billie, który nie odnajduje się w układach rodzinnych. Jego matka odrzuca go ze względu na niewiadomego ojca dziecka (którym może być brat André, ponieważ „byli wtedy pijani” lub ich ojciec – scena rozmowy pomiędzy rodzeństwem zachowuje tragikomiczny wyraz, ze względu na karykaturalną rozpacz Aude, jednak sama tematyka kładzie nacisk na dramat), a sam Billie odrzuca swoją płciowość. To najbardziej tragiczny bohater w całej produkcji, ponieważ nigdzie nie znajduje swojego miejsca. Ze względu na familię, należy do burżuazji i nie akceptuje go rodzina Ma Loute’a, który odrzuca go z powodu płci, natomiast jego własna rodzina nie akceptuje przebieranek w dziewczęce stroje, uznając to jedynie za grę.


Symbolika Innego wiąże się zatem z homofobią i transseksualizmem. Dumont traktuje także o religii. Procesja do Matki Boskiej Morskiej i modlitwy o połów tylko podkreślają podział między biednymi ubranymi na czarno miejscowymi a bogatymi w jasnych strojach bogaczami. Reżyser zachowuje chwyt dychotomii, pokazując rodzinę biednych rybaków, którzy przyjmują ciało dosłownie (nie czynią jednak z posiłku komunii, ale nie jest też wyraźnie zaznaczone, że to konieczność w zdobywaniu żywności, mogliby spożywać część zebranych omułków), ojciec rodziny jest wieczny, a jednak to (nomen omen) Christian staje na wzgórzu i przyjmując pozę Chrystusa (niczym figura z Rio de Janeiro), wypowiada słowa, które ciągle powtarza po angielsku, o czynieniu powinności, które jednak nie są wykonane. Swoją religijność komediowo i dramatycznie zarazem podkreśla Aude, gdy ostentacyjnie sprzeciwia się związkowi Ma Loute’a i Billie(go), podbiegając do ołtarza Najświętszej Maryi Panny i protekcjonalnie wyrzucić dewocjonalia złożone pod boską figurą, aby oddać się głośnym, zawodzącym modłom. Pomiędzy kobietami z arystokracji twórca także zachował podział i to Isabelle lewituje nad kapliczką.


W powietrzu unosi się także detektyw, który puchnie, gdy niczego nie może znaleźć, a kolejni zaginieni turyści wzmacniają jego porażkę. Machin to świetnie przedstawiona parodia Herkulesa Poirota, belgijskiego detektywa znanego z powieści Agathy Christie, w którego najlepiej wcielił się David Suchet w serii ekranizacji kryminałów. Machin jest potężny, a jego gabarytowa sylwetka uniemożliwia poruszanie się po wydmach, dlatego mężczyzna nie zachowuje godności i często turla się po piasku bądź pada na ziemię, by przyjrzeć się kolejnym dowodom. Malfoy jest zastępcą, który musi służyć pomocą. Doskonała realizacja dźwięku, za który odpowiedzialni byli Emmanuel Crosset i Phillipe Lecoeur, podkreśla każdy krok potężnego policjanta.


Produkcja promowana jest zachwycającą grą Juliette Binoche, która wcieliła się w Aude, jednak gra francuskiej gwiazdy nie jest tak zachwycająca, jak kreacja Valerii Bruni Tedeschi jako Isabelli. Aude to bohaterka, która chce dominować i pojedynek pań na ekranie jest widoczny. Isabella jest prawdziwą głową rodziny, wydaje dyspozycje Nadège, André tylko podkreśla decyzje żony. Dla mężczyzny, który wydaje się garbaty, problemem jest czynienie honorów w czasie obiadu i pokrojenie mięsa (zwierzęcego), co dla Aude jest zamierzonym pohańbieniem, jednak Isabelle czuje się równie upokorzona.


Na uznanie zasługuje cała obsada „Martwych wód” (polski tytuł filmu). Andrè, który poślubił własną ciotkę i porusza się specyficznie to świetnie zagrana rola Fabrice’a Luchini (zwłaszcza prowadzenie żaglowozu to majstersztyk komizmu). Równie genialnie zagrał Didier Desprès jako Machin. Zdecydowanie najwięcej uwagi przyciąga główny bohater, czyli Brandon Lavieville w roli Ma Loute’a. Oprócz genialnej i niezawodnej Bruni Tedeschi oraz towarzyszącej jej blaskowi bardziej karykaturalnej niż parodiującej Binoche (zwłaszcza pierwsza scena bohaterki, której śpiewne tony nie pozwalają zastanawiać się nad możliwościami wokalnymi aktorki, a są wyłącznie nie do zniesienia) swoją grą zachwyca młoda Raph kreująca Billie.


Film został przedstawiony w Cannes na Festiwalu Filmowym (nominacja do Złotej Palmy) oraz zdobył dziewięć nominacji do francuskich nagród filmowych (Cezarów) w kategoriach najlepszy film, reżyser, scenariusz (również Dumont), aktor (Fabrice Luchini), najlepsze zdjęcia (Guillaume Deffontaines), kostiumy (Alexandra Charles), scenografia (Riton Dupire-Clément), najlepsza aktorka drugoplanowa (Valeria Bruni Tedeschi) i najbardziej obiecująca aktorka (Raph). Fakt, że obraz nie otrzymał żadnej nagrody, pozostawia pewien niedosyt.

ikona redakcja filmosfera
Reżyseria
Dystrybutor
Premiera
12-05-2017 (Polska)
23-06-2016 (Świat)
4,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Agnieszka Janczyk