duża fotografia filmu The Circle. Krąg
Miniatura plakatu filmu The Circle. Krąg

The Circle. Krąg

The Circle

2017 | Zjednoczone Emiraty Arabskie, USA | Dramat, Sci-fi, Thriller | 110 min

Wielki Brat patrzy

Dave Eggers to amerykański pisarz prozaik i wydawca, autor poczytnych książek w tym zekranizowanego w tamtym roku „Hologramu dla króla”. Od 19 maja do polskich kin wchodzi adaptacja filmowa jego kolejnej bestsellerowej książki „The Circle. Krąg” w reżyserii Jamesa Ponsoldta z Emmą Watson i Tomem Hanksem w rolach głównych. „The New York Times” określił książkę Eggersa proroczą, a jak będzie z filmem?

Główną bohaterką jest Mae Holland (Emma Watson), młoda i utalentowana dziewczyna pracująca w call center. Pewnego dnia dzięki pomocy przyjaciółki Annie (Karen Gillan) Mae otrzymuje możliwość uczestniczenia w rekrutacji o pracę w prestiżowym informatycznym gigancie Kręgu – firmie, która naprawdę pozwoliłaby jej rozwinąć skrzydła. Dziewczyna otrzymuje wymarzoną pracę i wkracza do fascynującego świata, którego zamknięte mury nowoczesnej fortecy zapewniają pracownikom nie tylko dobrze płatną pracę, szereg profitów, w tym profesjonalną opiekę medyczną dla jej chorego na stwardnienie rozsiane ojca, ale również przynależność do elitarnej społeczności. Głową i założycielem informatycznego potentata jest wizjoner Eamon Bailey (Tom Hanks), którego błyskotliwa i charyzmatyczna postać jeszcze bardziej przybliża Mae do inwigilowanej na każdym kroku firmy. Dziewczyna z czasem dostrzega minusy swojej pozornie idealnej pracy, która wprawdzie zapewnia wysokie wynagrodzenie, ale również wypełnia całe jej życie, w tym także czas wolny, który zgodnie z polityką firmy powinna gospodarować na korzystanie z atrakcji oferowanych w ich siedzibie. Mae, będąca jedynie kolejnym pionkiem wyrafinowanego Eamona, odkrywa niewygodną prawdę o firmie i postanawia się z niej wydostać. Jednak ucieczka z organizacji posiadającej ogromne wpływy na całym świecie może okazać się wcale nie taka prosta. 

„The Circle. Krąg” zapowiadany jako porywający thriller, nie przyprawia o dreszcze czy niepokój, a wisząca nad bohaterką zagadka o organizacji i próba jej rozwikłania wcale nie jest ukazana aż tak tajemniczo czy niebezpiecznie. Jest to bardziej trochę naciągana opowieść o ważnym problemie niż typowy trzymający w napięciu thriller. Choć obraz ogląda się z zaciekawieniem, scenariusz nie jest najgorszy, a scenografia robi duże wrażenie, to jednak nie ma co nastawiać się na seans spędzony jak na szpilkach w oczekiwaniu na rozwiązanie tajemnicy Kręgu, bo emocji podczas odkrywania tych tajemnic przez bohaterkę raczej nie doświadczymy. Widz wraz z protagonistką zapoznaje się ze światem korporacji oraz ich nowoczesną technologią, jednak dużo szybciej niż naiwna, choć kreowana na bardzo inteligentną dziewczyna, zaczynamy zauważać abstrakcyjność wydarzeń mających miejsce w Kręgu, których, co dziwne a czasem nawet irytujące, ona zdaje się nie dostrzegać. Brak dużego dynamizmu i dreszczy nie oznacza jednak, że obraz Jamesa Ponsoldta jest filmem złym. Wręcz przeciwnie, ogląda się go dobrze, ukazuje fascynująco wykreowany pod względem technologicznym świat, który niebezpiecznie dużymi krokami zbliża się również i do nas. 

Nie bardzo umiem odnieść się do książkowego pierwowzoru filmu, gdyż jeszcze nie miałam okazji się z nim zapoznać, jednak jeśli chodzi o produkcję Ponsoldta, to stanowi ona pewnego rodzaju ostrzeżenie dla ludzi rozkochanych i oszalałych na punkcie elektroniki i mediów społecznościowych, którzy czasem zamieszczają nawet najbardziej intymne informacje o sobie, przyczyniając się do własnej inwigilacji. Film ten to dająca do myślenia produkcja ostrzegająca przed niebezpieczeństwami zdigitalizowanego świata. Przestroga również przed tym, aby w szale walki o dobro ludzkości nie zapętlić się i nie stać jednym z inwigilowanych na każdym kroku pionków, wierzących w ważny cel, lecz nie dostrzegających zgubności narzędzi, jakimi ten cel zostanie wprowadzony w życie. „The Circle. Krąg” jest produkcją, która zarysowuje ten problem, ostrzega oraz skupia naszą uwagę na coraz bardziej rozwiniętych możliwościach inwigilacji i tym że może za chwile Wielki Brat będzie mógł bez ograniczeń obserwować każdego z nas.

W obsadzie znalazło się wielu znamienitych aktorów jak m.in. Tom Hanks czy Bill Paxton, dla którego rola ta okazała się niestety ostatnią w karierze. Dla Toma Hanksa zaś była to nie pierwsza rola w ekranizacji powieści Dave’a Eggersa, wcześniej wystąpił również w „Hologramie dla króla” z 2016 roku. W „The Circle. Krąg” wprawdzie Hanks pojawia się zaledwie w kilku scenach, jednak i tak jego rola jest kluczowa i jak zawsze świetnie wykreowana. Dzięki niemu postać wyrafinowanego Eamona, który kryje się pod maską „dobrego wujka”, nabrała wyrazu i pozwoliła momentami na zrozumienie zapatrzenia Mae i innych idealistów w Krąg. Głowna rola została powierzona Emmie Watson, która od jakiegoś już czasu stara się zerwać z łatką czarownicy Hermiony Granger. Czy za sprawą filmu Ponsoldta jej się to uda? W to wątpię, niemniej jednak dobrze odegrała swą rolę, nie przerysowując jej, choć i nie popisując się również wybitnym kunsztem aktorskim. W obsadzie swoje pięć minut mieli również inni przedstawiciele młodego pokolenia jak znany z „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy” John Boyega czy Ellar Coltrane („Boyhood”). Oprócz samego Hanksa najbardziej wyrazistą postacią okazała się ta odegrana przez Karen Gillan, która wcieliła się w Annie, przyjaciółkę głównej bohaterki. Młoda, znana ze „Strażników Galaktyki” aktorka, przyćmiewa grającą główną bohaterkę Watson i to ona z aktorów młodego pokolenia może najwięcej zyskać na wystąpieniu w tym filmie.

Po obejrzeniu „The Circle. Krąg” czuję się lekko zaskoczona, gdyż nastawiałam się na obraz bardziej emocjonujący z przerażającą tajemnicą do rozwiązania w tle. Jednak prawda odkryta przez bohaterkę wcale nie okazała się aż taka tajemnicza, a ujawniona jest nagle, w trochę nieprawdopodobny sposób i bez większych przeszkód. Pomimo kilku mankamentów film wciąga, skłania do przemyśleń i nie pozwala wyjść odbiorcy znudzonemu z kina. Wprawdzie obraz ten nie potrząśnie widzem, zakorzeniając się w jego pamięci, ale zapewni dobrą, ciut dłużącą się rozrywkę przestrzegającą przed tym, żeby opowieść o wiecznie obserwującym nas Wielkim Bracie tak naprawdę nie stała się nigdy prawdą.

Reżyseria
Dystrybutor
Premiera
19-05-2017 (Polska)
26-04-2017 (Świat)
4,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Mariusz K.
Radosław Sztaba