duża fotografia filmu Podglądaczka
Miniatura plakatu filmu Podglądaczka

Podglądaczka

La spettatrice

2004 | Włochy | Dramat | 98 min

Balansując na granicy anonimowości

Mailer Daemon | 16-08-2018
Wątek voyeryzmu oraz konsekwencji przekroczenia granic aninomowości przez podglądacza pojawiał się już w kinie wielokrotnie, choćby u takich twórców, jak Antonioni (‘Powiększenie’), Hitchcock (‘Okno na podwórze’), Nolan (‘Śledząc’) czy Lynch (‘Blue Velvet’). W filmach poświęconych tej tematyce jak dotąd podglądali i śledzili głównie mężczyźni, a scenariusz mniej lub bardziej luźno kręcił się wokół wątków kryminalnych. U Paolo Franchi główną bohaterką jest młoda kobieta, a zamiast przestępstwa śledzimy platoniczną miłość bohaterki i psychologiczne niuanse jej wyborów.

Za niezbyt zgrabnie brzmiącym w języku polskim, kojarzącym się z dziecięcymi przezwiskami tytułem, kryje się historia nieśmiałej tłumaczki Valerii, Massimo (którego darzy platonicznym uczuciem) i jego partnerki Flavii. O przeszłości bohaterki od początku niewiele wiemy (i się nie dowiemy). Valeria to dość anonimowa, mało rzucająca się w oczy postać pracująca w Turynie jako tłumaczka symultaniczna. Ciekawy jest wybór takiego zawodu dla bohaterki, która wydaje się mieć trudność z przetłumaczeniem swoich głęboko ukrywanych uczuć na język zrozumiały dla innych, a na sytuacje budzące w niej emocje często z powodu nieśmiałości nie jest w stanie wystarczająco szybko zareagować. Poza pracą interakcje bohaterki ze światem obejmują głównie słuchanie o miłosnych perypetiach gadatliwej koleżanki i wyjścia do klubu. Koleżanka, u której co w sercu, to na języku, porównując się z Valerią zwraca uwagę, że ta druga wydaje się komfortowo czuć będąc sama. Widz zostaje jednak wtajemniczony w ukryte przed jej koleżanką i całym światem platoniczne uczucie, którym Valeria darzy mieszkańca domu naprzeciwko. Mężczyzna ten również wydaje się raczej samotny i introwertyczny.

Ich drogi spotkają się w Turynie dwukrotnie: podczas tłumaczonej przez Valerię konferencji oraz kiedy mężczyzna zabiera do weterynarza swojego psa. Bohaterka nie ma jednak odwagi nawiązać z nim rozmowy, a im silniejsze są jej emocje tym bardziej się wycofuje. Kiedy mężczyzna nagle wyjeżdża bohaterka pod wpływem impulsu decyduje się podążyć za nieznajomym do Rzymu. Tam zbliża się do jego partnerki Flavii. W miarę, jak znajomość między kobietami się rozwija i Flavia przedstawia Valerii Massimo atmosfera gęstnieje, a możliwość wycofania się za maskę anonimowości staje się coraz bardziej ograniczona.

Atutem filmu są subtelnie ukazane relacje bohaterki i oszczędne, lecz ujmujące operowanie ekspresją przez aktorów. Kolejne kadry są utrzymane w stonowanej kolorystyce odpowiadającej emocjonalności bohaterów, których pochłaniają głęboko ukryte, niewyrażone bezpośrednio uczucia. Chociaż sposób przedstawienia relacji Flavii i Massimo nie całkiem broni się w porównaniu z głównym wątkiem, a rozkład akcentów nie zawsze wydaje się trafiony, nie razi to na tyle, by odebrać przyjemność z seansu.

'Podglądaczka’ spodoba się wielbicielom kina psychologicznego oraz tym, którzy odnajdą cząstkę siebie w bohaterach, których uczucia są silne, ale niekoniecznie łatwo jest im je wyrazić. Może też słuzyć jako inspiracja do dyskusji o postępowaniu bohaterów - raczej po seansie, bo film wydaje się być stworzony do obejrzenia w ciszy. Jednocześnie wymaga od widza trochę cierpliwości i przymknięcia oka na to, że impulsywna decyzja Valerii o wyjeździe z Turynu i to, co następuje jest być może mało prawdopodobne. Brak realizmu przedstawionych wydarzeń rekompensuje realność i wręcz namacalność uczuć przedstawianych na ekranie przez bohaterkę. 'Podglądaczkę' warto zatem obejrzeć by przekonać się, czy te emocje i budowane na ekranie napięcie nam się udzielą.
5,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Duster
Radosław Sztaba