duża fotografia filmu Polegaj na mnie
Miniatura plakatu filmu Polegaj na mnie

Polegaj na mnie

Lean on Pete

2017 | Wielka Brytania | Przygodowy, Dramat | 121 min

Starsky i Haigh [recenzja DVD]

Nie jest to opowieść bliska Starsky’emu i Hutchowi, bohaterów serialu z lat 70., w 2004 roku zrealizowanym jako wersja pełnometrażowa z udziałem Bena Stillera i Owena Wilsona.


Starsky to koń, jeden z bohaterów filmu Andrew Haigha. „Gra” tytułowego – w języku angielskim -  Lean on Pete’a (w skrócie Pete), jako że imiona koni wyścigowych są dość niekonwencjonalne. Polski przekład może sugerować, że polegać można głównym bohaterze, młodym chłopcu imieniem Charley (Charlie Plummer). Tłumaczenie dialogów w wersji z napisami momentami wydaje się frywolne, aczkolwiek jednocześnie zaskakująco dopasowane.


Ekranizacja powieści Willy’ego Vlautina wpisuje się w kanon takich adaptacji jak „Zaklinacz koni” Nicka Evansa czy rodzima „Lotna” Wojciecha Żukrowskiego, w reżyserii wielkiego mistrza polskiej szkoły filmowej, Andrzeja Wajdy. Brytyjska produkcja najbardziej przypomina akcję z toru wyścigowego dla chartów. W tym irlandzkim filmie Pearse’a Elliotta młody bohater Donal (Tyron McKenna), wiekiem przypominający Charliego, z równym oddaniem walczy o czworonożnego przyjaciela.


Charley to młodzieniec, który żyje z ojcem i jego przygodnymi dziewczynami w budynku, który bardziej przypomina ruderę niż dom. Życie, jakie wiodą w Portland, to codzienne zmaganie się z przeciwnościami. Realia wydają się przygnębiające, od których odskocznią okazuje się przypadkowo poznany Del (Steve Buscemi), właściciel kilku koni, w tym Pete’a. Środowisko koniarzy, którzy nie należą do przedstawicieli wielkich gonitw, pełne jest niespełnionych amatorów jeździectwa pretendujących do osiągnięcia większych celów.


To kolejna produkcja ukazująca te stany Ameryki Północnej, gdzie życie jednocześnie wydaje się proste i trudne. Brak większych perspektyw na pracę i samorealizację, czasem nawet skrajna bieda, to tło wydarzeń przedstawiających silne, młode jednostki (nie zawsze wyraźnie mające szansę na spełnienie amerykańskiego snu, jak bohaterka gorzkiego kina drogi Andrei Arnold w „American Honey”). Haigh swoją adaptacją pokazuje świat daleki od chociażby nowojorskiego blichtru, nie inaczej jest w oscarowych „Trzech bilboardach za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha czy „Wind River. Na przeklętej ziemi” Taylora Sheridana.


Zdjęcia Magnusa Nordenhofa Jøncka są prawie dokumentalne. Zamknięte kadry, ujęcia z oddalenia wydają się śledzić poczynania głównego bohatera. Istotny jest ruch kamery podczas wyścigów, gdy Charley biegnie wzdłuż toru lub po nim oraz sceny, gdy prowadzi monologi kierując je do Pete’a. Są to zbliżenia pokazujące stan emocjonalny nastolatka. Realizacja jest niezwykle realistyczna, należy jednak uprzedzić, że nie jest to przypadek niefortunnego (nomen omen) serialu „Luck”. Warto zwrócić uwagę na powtarzalność ujęć: chłopak dwukrotnie klęczy przy rannych i wielokrotnie ucieka. To nietypowe kino drogi w biegu – wieczna ucieczka młodzieńca, który nie ma swojego miejsca ani bliskich wokół siebie. Doskonałe studium samotności; zwłaszcza, gdy w optyka skierowana jest na młode pokolenia.


Odpowiedzialny za muzykę James Edward Baker stworzył tonację, która wzbudzała niepokój o Charley’ego podczas jego wyprawy. Wybrane do ścieżki dźwiękowej utwory nie były wyraziste, wielokrotnie wydawało się, że kompozycja jest minimalistyczna. Zdecydowanie najlepszym akcentem jest piosenka R. Kelly’ego wykonana przez Bonniego Prince’a Billy’ego „The World’s Greatest”.


Postać Dela, grana przez Steve’a Buscemiego jest niejednoznaczna. Nieuczciwy w wyścigach, wręcz okrutny dla swoich koni, Del jednocześnie jest opiekuńczy w bezpośredni, hardy sposób wobec Charleya. Gra Buscemiego, jak zawsze, jest niezawodna.


Chociaż film jest sygnowany także nazwiskiem Travisa Flammela, rola ojca jest epizodyczna. Ray przypomina bardziej kumpla niż rodzica. Nieodpowiedzialny, niewiele uczy syna, chociaż jest mu najbliższy. Fimmel, znany głównie z roli Ragnara w telewizyjnej produkcji „Wikingowie”, zagrał w sposób poprawny i odpowiednio wyrazisty.


Ważną postacią jest ciotka Margy (Alison Elliott). To ona jest figurą matki dla chłopaka, który zna jedynie męski świat (Bonnie przejawia zainteresowanie, ale niekoniecznie troskę). Podczas akcji filmu to wielka nieobecna, tak samo jak matka chłopaka. Często pojawia się w rozmowach, jednak nie można uzyskać z nią kontaktu. Stanowi ostoję dla dorastającego dziecka, jakim wciąż jest nieletni. Wsparcie Charley otrzymuje od kobiet, które pojawiają się w jego życiu jedynie na chwilę: aktualna dziewczyna ojca, kelnerka czy przypadkowo poznana Laurie (Teyah Hartley), która wydaje się być w podobnej sytuacji życiowej.


Odtwórcy głównych ról, Charlie Plummer i Chloë Sevigny, po raz kolejny zagrali w jednym filmie, chociaż dopiero pierwszy raz spotkali się na planie. Aktorka w roli Bonnie, która stara się utrzymać w zmaskulinizowanym świecie dżokejów, wprowadza Charleya w przestrzeń brutalnych zasad obowiązujących na wyścigach niskiego szczebla. Paradoksalnie to młody człowiek wykazuje pasję dla koni i nie chce godzić się na warunki, w jakich kończyć mają te z wierzchowców, które już nie pobiegną w zawodach.


Wybór Plummera według Haiga, jak można dowiedzieć się z informatora o produkcji załączonego do wydania dvd, oparty jest na technice gry młodego aktora, który emocje postaci potrafi oddać również „grą oczami”. Cechuje styl gry oparty na wcielaniu się w danego bohatera, jaką stworzył rosyjski reżyser teatralny. Od jego nazwiska realizm psychologiczny postaci nazywany jest metodą Stanisławskiego. To zdolność, którą posiadają utalentowani aktorzy. Młody aktor zagrał wiarygodnie i można domniemywać, że uzyska wysoką pozycję w świecie przemysłu filmowego. Za rolę Charly’ego otrzymał Nagrodę Specjalną im. Marcela Mastroianniego dla najmłodszego aktora na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.


Oprócz wymienionych gwiazd, zagrał Lewis Pullman. Syn Billa Pullmana rozwija swój talent, tutaj w epizodycznej roli młodego żołnierza z Południa, o znaczącym imieniu Dallas. Krytyka służby wojskowej jest wymowna i akcentuje wymownie wybór jednej z dróg życiowych, jakie mogą wybrać ludzie dorastający w tych rejonach. Opinia o bezrobociu w Wyoming jest podobną uwagą do systemu i nabiera pewnych uniwersalnych cech.


Warto wspomnieć o odpowiedzialnej za casting. Carmen Cuba, która skompletowała obsadę m. in. „Stranger Things”, genialnego serialu Netflixa, w produkcji „Polegaj na mnie” . Kwestia doboru obsady jest kluczowa w trakcie produkcji, jeśli Akademia Filmowa poszukuje nowych kategorii przyznawania swoich nagród, powinni rozważyć wręczanie statuetek za najlepszy casting.


Opracowanie – oprócz kilku niepotrzebnych powtórzeń, braku związku zgody w jednym zdaniu („…setkom innych nastoletnim…” zamiast „innych nastoletnich”) czy niechronologicznej liście książek autora – dostarcza wielu interesujących informacji. Na szczególną pochwałę zasługuje analiza powieści, na podstawie której powstała adaptacja. Bardzo ważne jest wskazanie trudności, jakiej dostarczyło przełożenie fabuły książki na scenariusz, co wymusiło połączenie postaci granej przez Sevigny z inną bohaterką „Lean on Pete” (utwór można zakupić w oryginale).  Cieszy również docenienie zwierzęcych „aktorów” (po premierze „Artysty” Michela Hazanaviciusa pojawiły się głosy, że pies występujący w filmie również powinien otrzymać Oscara, aczkolwiek na uznanie zasługują trzej przedstawiciele rasy Jack Russell Terier), co zostało zaznaczone wyraźnym akcentem na koniec książki.


Wypowiedź Chloë Sevigny, że chce grać „kobiety, które są zaradne, potrafią wziąć sprawy w swoje ręce. Chcę być na tym samym poziomie, co mężczyźni” jest intrygująca. Amerykanka, która znana była z produkcji wymienionych w tekście załączonym do wydania dvd, dała się już poznać jako aktorka drugoplanowa w filmie "Kimberly Peirce". Za rolę Lany Tisdel otrzymała Złotego Globa i nominację do Oscara. Kreacje Sevigny zawsze są wyraziste.


Wśród przedstawionych sylwetek aktorów brakuje charakterystyki Steve’a Zahna, odtwórcy Silvera, którego można hasłowo określić współczesnym homo viator – jest to jednak podróżnik pijany, liczący jedynie na własne korzyści materialne, nie duchowe. Epizodyczna postać jest symboliczna, wskazuje na problem społeczeństwa, gdzie wydaje się, że „american dream” już nie wróci. Zdobywca Nagrody Specjalnej Jury na Festiwalu Filmowych Sundance  za rolę w „Happy, Texas” został doceniony także za tę kreację statuetką Independent Spirit. Z bogatego dorobku Amerykanina warto wymienić udział w filmie Wernera Herzoga „Operacja świt” z 2006 roku czy serialu „Treme” (kręcony w latach 2010-2013, liczy cztery sezony) produkcji HBO (odcinek pilotażowy wyreżyserowała Agnieszka Holland).


Wydanie dvd zawiera wybór scen, zwiastun i zapowiedzi innych realizacji filmowych.


Recenzja powstała dzięki współpracy z Monolith Video - dystrybutorem filmu na DVD.



Reżyseria
Dystrybutor
Premiera
05-04-2018 (Świat)
4,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Duster