duża fotografia filmu Na rauszu
Miniatura plakatu filmu Na rauszu

Na rauszu

Druk

2020 | Dania | Dramat | 115 min

Jakiś sposób na prozę życia

Ewa Balana | 10-03-2021
W głośnym, wyróżnianym i nagradzanym filmie „Na rauszu” Thomasa Vinterberga takie pojęcia jak młodość, miłość, dojrzałość, rutyna, odmieniane są przez wszystkie przypadki. Opowiada bowiem historię czterech przyjaciół w średnim wieku, nauczycieli różnych przedmiotów, których dotknęły rutyna, wypalenie zawodowe, nuda w związku lub samotność. Na początku filmu pada motto Kierkegaarda, mówiące o tym, że młodość jest snem, a miłość treścią tego snu. Bohaterowie mają już młodość za sobą.

Sporo jednak nawiązań w tym obrazie do tego okresu w życiu człowieka. W Danii (podobnie też w Norwegii) czas wchodzenia w dorosłość ma swoją tradycję. Wesołe tłumy młodzieży w okresie wiosennym widoczne są na ulicach miast. W specjalnych czapkach, strojach i w charakterystycznych pojazdach radośnie i w formie zabawy świętują maturzyści ukończenie szkoły średniej, pijąc przy tym sporo alkoholu. W tym filmie zostało to pokazane, jak również inne zabawy młodzieży, w których leje się dużo mocnego trunku. Sam obraz zaczyna się od wyścigu młodych dookoła jeziora ze skrzynkami piwa. Czyżby reżyser chciał dać do zrozumienia, że w Danii raczej nikt nie wylewa za kołnierz, że to taka tradycja narodowa, czy może też chciał pokazać, że to istotny problem społeczny w tym kraju?

„Na rauszu” opowiada historię czterech mężczyzn, zainspirowanych teorią, że pewna, niezbyt duża dawka alkoholu pozwala otworzyć się na świat i lepiej w nim funkcjonować, a więc również lepiej pracować. Na urodzinach jednego z nich pada sentencja, teza jednego z norweskich psychiatrów i profesorów Finna Skarderuda, że człowiek rodzi się bez brakującego pół promila alkoholu we krwi. Za namową nauczyciela psychologii czterej przyjaciele decydują się na przeprowadzenie eksperymentu. Jest on podzielony na etapy. Pierwszy przebiega w zasadzie bez zakłóceń, później pojawiają się schody. Wydaje się trochę dziwne, że nauczyciele nie przewidują skutków, jakie pociągnie za sobą długotrwałe utrzymywanie stałego poziomu alkoholu we krwi. Szokuje nieco fakt, że to przecież nauczyciele, którzy powinni dawać przykład młodzieży. Ale przymykamy na to oko, bo to przecież komedia. Również z dystansem wypada podejść do tezy, którą inspirują się bohaterowie. Trudno uwierzyć, że jest ona prawdziwa. Okazuje się, że owszem, coś takiego ze strony profesora padło, ale zostało wyjęte z kontekstu. Na potrzeby filmu teza o brakującym pół promilu alkoholu wydaje się czymś nie tylko zabawnym, ale i frapującym.

Na początku filmu jest zabawnie, na sali słychać śmiech widowni, ale w zasadzie od początku czuć, że  coś „wisi w powietrzu”. Bardzo komicznie prezentują się na ekranie wstawki  archiwalne pijanych polityków m.in. Jelcyna, Breżniewa, Orbana, Sarkozy'ego.  Początkowe poczynania sympatycznych facetów są raczej niewinne, prowadzone w szczytnym celu, bo przecież chcą być radośniejsi, bardziej pewni siebie i lepiej uczyć. Komedia przeradza się jednak w dramat. Nie wszyscy potrafią powiedzieć sobie dość. Każdy z czterech bohaterów ma inny charakter i inne usposobienie i na każdego różne dawki alkoholu działają inaczej.  

Film ma ciekawy, niezwykły klimat. Po pierwsze pozbawiony jest warstwy moralizatorskiej. Reżyser przedstawia pewną historię i nadaje jej wyjątkowych rysów realności. Bardzo ciekawe i dobre są zdjęcia. Sporo z nich to ujęcia na okna, z których widać otoczenie. Bohaterowie są jakby uwięzieni, potrzebują nowego otwarcia, poszerzenia horyzontów, wolności, przełamania rutyny, w której tkwią. Ciasne kadry, duże zbliżenia, słabo oświetlone ciemne skandynawskie pomieszczenia i rozmyte tło tworzą wrażenie bliskości widza z bohaterami, kameralności tej opowieści. Ścieżka dźwiękowa jest dość uboga, najbardziej zapada w pamięć świetny utwór „What A Life”, towarzyszący ostatniej scenie.

Atutem tego filmu jest niewielka ilość wątków. Jest jeden główny, dość rozbudowany o życiorysy czterech postaci i parę zaledwie zarysowanych pobocznych. Wśród tych ostatnich wzruszająca jest historia nieśmiałego Sebastiana, który już powtarzał rok i bardzo stresuje się podczas egzaminów. Uroczy jest również wątek przemiany chłopca „okularnika”, choć w jednej z ostatnich, kluczowych scen może niesie trochę niepotrzebnego patosu, który ma wycisnąć i tak wyciśnięte łzy. Końcowa scena niesie dużo optymizmu. Ostatni taniec Madsa Mikkelsena przypomina, że przez lata był on zawodowym tancerzem. Tańczy fenomenalnie i na koniec wykonuje jak ptak wzbicie w górę (by potem wpaść do wody).

W ogóle na ekranie oglądamy świetne aktorstwo. Mads Mikkelsen gra niewątpliwie pierwsze skrzypce, ale i pozostali trzej aktorzy dają popis swego kunsztu aktorskiego tworząc postaci wydające się być ludźmi z krwi i kości. Nie sposób ich nie polubić i nie starać się zrozumieć. Niełatwe do zagrania sceny, w tym mocnego pijaństwa wypadły w filmie bardzo realistycznie.

Reżyser znalazł sposób, by tak pokazać prozę życia codziennego i próby jej przełamania, że robi to duże wrażenie na widzach. Jest w tym filmie i pochwała przyjaźni, i nostalgia za młodością, i afirmacja życia, i tyle życiowych spraw, że z wielką ciekawością ogląda się go na wielkim ekranie. Jest ten film też pewnego rodzaju ostrzeżeniem, gdyż pokazuje jak łatwo się można zagalopować.

„Na rauszu” został doceniony czterema Europejskimi Nagrodami Filmowymi 2020. Jest Najlepszym europejskim filmem roku. Mads Mikkelsen został uznany Najlepszym europejskim aktorem roku, Thomas Vinterberg Najlepszym europejskim reżyserem roku, a  Najlepszym europejskim scenarzystą roku: Thomas Vinterberg i Tobias Lindholm. Film jest duńskim kandydatem do Oscara i znalazł się na oscarowej shortliście. Jest również nominowany do Złotych Globów w kategorii najlepszy film zagraniczny. Poza tym został wyróżniony i nagrodzony na kilku międzynarodowych festiwalach filmowych.
Dystrybutor
Premiera
07-05-2021 (Polska)
24-09-2020 (Świat)
4,3
Ocena filmu
głosów: 3
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Radosław Sztaba
Arkadiusz Chorób