Oryginalny tytuł tej włosko-francuskiej koprodukcji - l'immensita oznacza bezmiar, ogrom i jest adekwatny do dzieła, jako, że opowiada o kwestiach o naprawdę dużym ciężarze, nie tylko emocjonalnym. Emanuele Crialese przedstawił je w słowach: " To film, który zawsze próbowałem zrobić. Zawsze miał być moim następnym, ale za każdym razem ustępował miejsca innej historii. Jakbym nigdy nie czuł się wystarczająco gotowy, dojrzały i pewny siebie. To film o pamięci, która potrzebowała większego dystansu, innej świadomości". "Bezmiar" miał światową premierę na ubiegłorocznym festiwalu filmowym w Wenecji, gdzie spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem, otrzymując długie owacje na stojąco. To właśnie tam reżyser po raz pierwszy opowiedział o tym, że film jest inspirowany jego dzieciństwem, jego własną historią - że urodził się kobietą. Nie opowiedział jednak żadnych szczegółów dotyczącej swojej przemiany.
Akcja filmu toczy się w Rzymie, mniej więcej w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Główni bohaterowie to rodzina Borghetti - małżeństwo z trójką dzieci. Najstarsza pociecha - Adri to charyzmatyczna jedenastolatka, która nosi się jak chłopiec i która podejrzewa, że jej przybyciu na Ziemię pomogli kosmici i dlatego próbuje sie z nimi skontaktować. Rodzinka niedawno wprowadziła się do mieszkania na najwyższym piętrze jednego z nowo wybudowanych bloków. Stamtąd widać dobrze najbliższą okolicę i całe wieczne miasto.
Wydaje się na początku, że to będzie film o zwykłej rodzinie. Clara to żona i matka, która zajmuje się domem i dziećmi. Felice pracuje zawodowo i utrzymuje dom. Dzieci chodzą do katolickiej szkoły, w której dziewczynki noszą białe, a chłopcy ciemne mundurki. Jest to więc rodzina o konserwatywnych, patriarchalnych cechach. Początkowo wydają się być normalną rodziną, z czasem widz odkrywa coraz więcej rodzinnych tajemnic, o których się nie mówi, ani w tej rodzinie, ani w dużej familii, do której należą.
Clara najwidoczniej nie jest szczęśliwa w nowym miejscu i w małżeństwie, a Adri jest osobą bardzo spostrzegawczą i szybko zdaje sobie sprawę, że coś niedobrego dzieje się pomiędzy rodzicami. Matka jest pięknym, barwnym ptakiem, który został schwytany w domową pułapkę. Uwielbia kino, ma dużą fantazję - potrafi z przygotowań do kolacji stworzyć mały występ wokalno-taneczny. Ma oryginalne jak na tamte czasy metody wychowawcze - nie karze dzieci biciem. Sama ma prawdopodobnie depresję. To na nią spada ogrom problemów. Jej przemocowy, wiecznie nieobecny mąż - Felice (z włoskiego jego imię znaczy szczęśliwy) zarzuca jej, że nie potrafi wychować dzieci, że znajomi śmieją się z nich z powodu Adriany udającej chłopca Andreę. Ten hipokryta najwidoczniej nie zastanawia się nad swoimi czynami i słowami. Adri przyjmuje w pewien sposób postawę obrońcy matki (jej rycerza). Łączy je silna więź. Pozostała dwójka dzieci ma również bardzo ciepłą relację z Clarą. Jako rodzeństwo są czasami nieznośni, ale widać, że stanowią bardzo zgraną trójkę.
W "Bezmiarze" jest wiele, być może za dużo wątków. Jest to film o dorastaniu, o poszukiwaniu własnej tożsamości, o więzach rodzinnych, zdradzie, przemocy, chorobie, uciekaniu w świat wyobraźni, rodzinnych traumach i tabu. Na plan pierwszy wydaje się wybijać niebinarność najstarszego dziecka, ale być może to toksyczność relacji małżeńskiej leży u źródła problemów dzieci, bo i drugie dziecko ma dziwaczne zachowania i kompulsywnie je. Najmłodsza latorośl też ma pewne problemy z odżywianiem. Dzieci zapewne reagują tak na przemoc w domu. W tej rodzinie, familii o tych sprawach się nie mówi, nie próbuje się rozwiązywać problemów, przepracowywać traum, poruszać tematów tabu. Wszystko zawieszone jest gdzieś nad głowami bohaterów. Adri ma ogromną wyobraźnię i tam tworzy własny świat, do którego ucieka.
Właśnie w nim jest bardzo ciekawa muzyka. Oprócz czarno-białych teledysków, które są wytworem fantazji Adri, a w których występują ona sama jako mężczyzna (chłopiec) i jako blondynka Clara, sporo jest elementów musicalowych. Do tego usłyszymy włoskie przeboje lat 70.
W filmie ogromną rolę grają emocje, a te wynikają ze wspaniałej gry aktorskiej Penelope Cruz i Luany Giuliani, które stworzyły na ekranie hipnotyzujący duet. W zdjęciach zastosowano bardzo duże zbliżenia na twarze, do tego stopnia, że można policzyć piegi Clary, czy zobaczyć łzy na jej rzęsach. Widz jest bardzo blisko postaci.
"Bezmiar" opowiada o sprawach trudnych i dramatycznych, ale jest też niepozbawioną pewnej dawki humoru barwną historią. Stanowi też przestrogę, szczególnie dla dorosłych, by odpowiedzialnie kształtowali relacje małżeńskie, partnerskie, bo one mają ogromny wpływ na ich dzieci.