Andrzej Munk – w stulecie urodzin. Premiera plakatu
Ewa Balana | 2021-07-10Źródło: Informacja prasowa
W październiku 2021 roku mija 100 lat od urodzin Andrzeja Munka. Działające przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studio Munka chce kontynuować dziedzictwo wielkiego patrona i przypominać o jego filmach.

Z tej okazji Stowarzyszenie Filmowców Polskich prezentuje plakat: „Andrzej Munk – w stulecie urodzin”, którego autorem jest znany artysta plastyk, twórca plakatów filmowych Maks Bereski.

Andrzej Munk, twórca m.in. „Człowieka na torze”, „Eroiki”, „Zezowatego szczęścia”, „Pasażerki” poprzez język i narrację swoich filmów wpłynął zarówno na polskie, jak i światowe kino, proponując świeże, nowe spojrzenie na najnowszą historię i współczesną rzeczywistość. Uznawany za jednego z czołowych twórców polskiej szkoły filmowej, jednocześnie jako jedyny polemizował z jej romantycznym modelem. Dzisiaj nazwisko reżysera w obiegu kulturowym pojawia się coraz rzadziej – niesłusznie, gdyż jego filmy praktycznie się nie starzeją.

- Moim zdaniem w Polsce za mało się szuka dialogu pokoleń filmowych, trzeba przypominać dawne tytuły i odczytywać je na nowo. Brakuje spojrzenia na kino przez pryzmat jego tradycji i refleksji o tym, co wpłynęło na wyobraźnię i świadomość twórczą współczesnych filmowców. Ale również polemiki z tamtą tradycją – mówi Jerzy Kapuściński, dyrektor artystyczny Studia Munka SFP, które czynnie zabiega o przypomnienie sylwetki twórcy „Człowieka na torze” i o upowszechnienie jego niezwykłego dorobku.

W Studiu Munka SFP powstaje film dokumentalny w reżyserii Michała Bielawskiego „Pasażer”, przybliżający sylwetkę twórcy „Zezowatego szczęścia".  Koproducentami filmu są Canal+ Polska i WFDiF, film został wsparty przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

- Niezwykłe jest to, że stworzone przed laty filmy Munka pasują do wielu momentów przełomu stając się podporą dla tych, którzy mają odwagę kwestionować rzeczywistość. Oglądane poza ówczesnym kontekstem oferują aktualny obraz człowieka targanego sprzecznościami, śmieszny a zarazem zasmucająco prawdziwy – mówi Michał Bielawski. Planowany termin ukończenia filmu to połowa 2022 roku.