Piątka Filmosfery - najlepsze filmy roku 2019 - część 2
Sylwia Nowak-Gorgoń | 19 dni temuŹródło: Filmosfera
Rok 2019 przeszedł do historii. Nadszedł czas podsumowań. Redakcja Filmosfery przedstawia zestawienie najlepszych filmów, które mogliśmy oglądać na kinowych ekranach w 2019 roku.

„Pewnego razu… w Hollywood”, reż. Quentin Tarantino
Dziewiąty, (podobno) przedostatni film w karierze Quentina Tarantino. Najbardziej osobisty i dojrzały obraz w dorobku twórcy „Wściekłych psów”. Przed i w trakcie powstawania budził gorące emocje w związku z tematyką. Losy Ricka Daltona i jego przyjaciela kaskadera Cliffa Bootha, które krzyżują się z historią Charlesa Mansona czy Sharon Tate to dowód, że Tarantino przede wszystkim jest potwornie uzdolnionym scenarzystą. Fascynacja kinem, obejrzane miliony tytułów - od klasyki kina po filmy klasy B - sprawiły, że idealnie wyczuwa język filmowy. „Pewnego razu… w Hollywood” to nostalgiczna historia miłości. Miłości Tarantino do kina. W tym filmowym wyznaniu miłości reżyserowi towarzyszą znakomici aktorzy Leonardo DiCaprio, Brad Pitt i Margot Robbie. Mistrzostwo współczesnego, postmodernistycznego kina. Sylwia Nowak-Gorgoń

„Ból i blask”, reż. Pedro Almodóvar
Rok 2019 to na pewno wielki powrót mistrza hiszpańskiego kina, czyli Pedro Almodóvara. Od wielu lat spod jego ręki nie wyszło tak dojrzałe dzieło o zagubieniu, przemijaniu, sztuce. „Ból i blask” to historia Salvadora Mallo (Antonio Banderas), kultowego hiszpańskiego reżysera filmowego, który wraca do najważniejszych wydarzeń w swoim życiu. Nie ma co ukrywać, że najnowsze dzieło twórcy „Porozmawiaj z nią” to bardzo refleksyjny, intymny obraz, w którym sam reżyser rozlicza się ze swoim życiem i twórczością. Antonio Banderas odwdzięcza się Almodórovi za zaufanie na przestrzeni lat i gra tutaj rolę życia. Piorunująca rola. Pozycja obowiązkowa dla miłośników kina. Sylwia Nowak-Gorgoń

„Parasite” (2019), reż. Joon-ho Bong
Niekwestionowany zwycięzca na Festiwalu w Cannes. Złotą Palmą uhonorowano film śmiały, nietuzinkowy, szalony. Porównywany do zwycięscy Festiwalu z roku 1994, czyli „Pulp Fiction” Quentina Tarantino. Nieszablonowość, twisty fabularne, czarny humor to wszystko odnajdziemy w historii Ki-woo i jego rodziny, którzy pretendują do lepszego życia. „Parasite” choć to produkcja azjatycka, to swoim wydźwiękiem zbliżona jest do klasycznego kina społecznego w Wielkiej Brytanii. Jest to ostry komentarz społeczny. Mocna debata o klasowości w społeczeństwie w nieoczywistej formie gatunkowej. Znakomite kino. Sylwia Nowak-Gorgoń

„Lighthouse” (2019), reż. Robert Eggers
Arcydzieło gatunku. Majstersztyk budowania nastroju i napięcia. Ten z pozoru skromny obraz, nakręcony w czerni i bieli, w niestandardowym formacie 1,19:1., który pogłębia poczucie klaustrofobii to opowieść o popadaniu w obłęd. To film o tym, że najniebezpieczniejsze potwory tkwią w nas samych. Historia dwójki latarników, którzy zdani są tylko na swoje towarzystwo to obraz nasycony symbolami i mocnymi bodźcami, które pozostawiają widza w mocnym dyskomforcie. Chapeau bas dla autora surowych zdjęć do „Lighthouse”, czyli Jarina Blaschke’a, które nie będzie tutaj nadużyciem, jeśli napiszę, iż zapierają dech w piersiach. W tym klaustrofobiczno-psychodelicznym horrorze, wspaniale odnajdują się aktorzy. Willem Dafoe jak zawsze jest bezbłędny, ale to Robert Pattinson zaskakuje najbardziej. Udowadnia nie po raz pierwszy („Cosmopolis”, „Rover”), że rola w sadze zmierzch była jedynie błędem młodości, i że Pattinson potrafi błyszczeć na ekranie, a nie tylko w świetle słońca jak Edward Cullen. Sylwia Nowak-Gorgoń

„Historia małżeńska” (2019), reż. Noah Baumbach
Końcówka roku dla #Netflixa była bardzo udana. Udało się to, co przez dłuższy czas wydawało się niemożliwe. Własne produkcje #Netflixa osiągnęły poziom godny najlepszych międzynarodowych Festiwali i nagród filmowych. Najpierw „Irlandczyk” Scorsese, a chwilę później „Historia małżeńska” zachwyciły krytyków i widzów. Film Noah Baumbacha to przejmująco szczera, na wskroś prawdziwa historia rozstania dwójki ludzi, którzy się naprawdę kochali i próbowali stworzyć rodzinę. Najpiękniejsza kinowa historia o miłości i życiu od wielu lat. Dogłębnie poruszająca. W rolach głównych  Scarlett Johansson i Adam Driver tworzą wybitne kreacje, które w pełni zasługują na deszcz nagród. Sylwia Nowak-Gorgoń