Surfing rosyjski na kinowym ekranie na 2. Warsaw Surf Film Festiwal
Ewa Balana | 23 dni temuŹródło: Informacja prasowa
Do końca tego weekendu (16-17 listopada) można jeszcze w Warszawie oglądać niezwykłe filmy o tematyce surfingu, trwa bowiem druga edycja Warsaw Surf Film Festiwal. W piątkowy wieczór pokazany został obraz poświęcony rosyjskim pionierom surfingu - "Priboi".

W piątek festiwal przeniósł się na cały weekend do kina Amondo i klubu SPATiF. W klubie po pokazie filmowym miała miejsce impreza otwarcia z DJ Noviką. Była to pierwsza z dwóch imprez festiwalowych.

"Priboi" w reżyserii Konstantina Kokoreva ukazał widzom mało znaną "twarz" surfingu. Ten zazwyczaj kojarzy się z egzotycznymi plażami, słoneczną, ciepłą, upalną pogodą i opalonymi surferami. Tymczasem "Priboi" opowiada o grupce zapaleńców z Rosji, którzy mają odwagę surfować w zimnych morzach, nawet w Oceanie Arktycznym. W ramach projektu Surf Siberia rosyjscy pionierzy surfingu wyruszają na dwuletnią wyprawę. Nie podróżują z początku w grupie. Śledzimy ich drogę od Kaliningradu na Syberię, Kamczatkę, Sachalin, aż do Machaczkały na wybrzeżu Morza Kaspijskiego i po Ocean Arktyczny. Obserwujemy, jak realizują swą pasję na spokojnym dość Bałtyku, następnie na falach innych mórz, Czarnego, Ochockiego, Kaspijskiego i oceanów.

Film ma walory podróżnicze. Widać na nim, jak wygląda życie w dalekich rejonach Rosji. Krajobrazy noszą ślady po sowieckim imperium, a przyroda jest piękna i potężna. Surferzy muszą stawić czoła zimnemu powietrzu (-20 i więcej stopni) i chłodnym falom, które jednak przy tak chłodnym powietrzu wydaja się ciepłe.

Dla filmowych bohaterów surfing jest życiową pasję. Daje im poczucie wolności, dzięki niemu czują się silni, samowystarczalni. Nie są osobami bogatymi, każda wyprawa to masę wyrzeczeń, konieczność znoszenia trudów. Nocleg w namiocie rozstawionym na zaśnieżonym wybrzeżu, surfowanie w lodowatym morzu - to wszystko jest do zrobienia. "Wszystko jest w głowie" - mówi w filmie jedyna bohaterka. Najważniejsze jest nastawienie.

Obraz otrzymał główną nagrodę na London Surf Film Festival w 2018 r.

Film można jeszcze zobaczyć na festiwalu w sobotni i niedzielny wieczór.