duża fotografia filmu American Honey
Miniatura plakatu filmu American Honey

American Honey

2016 | Wielka Brytania, USA | Komedia, Dramat | 162 min

Tułacze życie

Po „American: …History X”, „…Beauty”, „…Pie” (w „American Beauty” i paru częściach „American Pie” zagrała Mena Suvari), „…Psycho”, „…Gangster”, „…Hustle”, „…Sniper” (w obu produkcjach wystąpił Bradley Cooper) oraz wielu innych filmów odwołujących się do kultury amerykańskiej, przyszedł czas na „American Honey”. Obraz współczesnej młodzieży wkraczającej w dorosłe życie bez startu zapewnionego przez rodziców czy środowisko nie należy do idyllicznych. Swoją wymową filmowi Andrei Arnold bliżej do „Dzieciaków” („Kids”) Larry’ego Clarka niż cukierkowego świata znanego z wielu produkcji realizowanych niemal taśmowo (choćby serie filmów z bliźniaczkami Mary-Kate i Ashley Olsen). Zróżnicowanie gatunkowe i tematyczne można odnaleźć w serialach, jednak filmy o młodych ludziach coraz częściej koncentrują się wokół dramatu („Cherrybomb” Lisy Barros D’Sy i Glenna Leyburna czy utrzymany w konwencji noir obraz „Brick” Riana Johnsona). „American Honey” nie jest wyjątkiem.


Tytułową amerykańską dziewczyną z Południowej części Stanów Zjednoczonych jest Star (Sasha Lane), która musi opiekować się młodszym rodzeństwem w czasie, gdy jej ojczym zajęty jest oglądaniem telewizji i zażywaniem wszelkich substancji odurzających. Nie stroniący od alkoholu mężczyzna molestuje pasierbicę, która decyduje się oddać młodszą siostrę i brata pod opiekę matki i jej obecnego partnera, co stanowi rodzinną konfrontację. Star ucieka od obowiązków, których jako dorastające dziecko nie powinna wykonywać i przyłącza się do nowo poznanej grupy ludzi zbliżonych do niej wiekiem. Przemierzające kraj w vanie młode pokolenie zarabia na życie, sprzedając prenumeraty. Każde pochodzi z innej części Ameryki i ma swoją historię, jednak ich życiorysy są pobieżnie przedstawione. Arnold skupia się jedynie na Star i jej związku z Jakem (Shia LaBeouf). Mężczyznę łączy natomiast niejasna relacja z Krystal (Riley Keough), przywódczynią zespołu, od której zależy, czy Star ostatecznie zostanie przyjęta.


Wydawałoby się, że pokazany przez reżyserkę i zarazem scenarzystkę obrazu świat biednej części mieszkańców Południa okaże się przełomowy. Zwłaszcza pierwsze sceny (grzebanie przez dzieci w śmieciach w poszukiwaniu jedzenia, podczas gdy ich ojczym ma lodówkę pełną piwa; niezadowolona z widoku własnych latorośli matka, która oczekuje, że jej najstarsza córka będzie sprawowała nad nimi opiekę, skupiona na typowym tańcu w południowym barze) zapowiadały, że Arnold wpisze się w kanon twórców, którzy pokazują drugą stronę USA – tę część, gdzie american dream nie spełniło się nawet obywatelom tego państwa. Star o tak wymownym imieniu jest gwiazdą Teksasu, jednak jej blask nie lśni, jak powinien. Dziewczyna zapewne ma predyspozycje do osiągnięcia sukcesu w edukacji i na polu zawodowym, jednak nie sposób poznać jej możliwości. W fabule nie pojawia się opieka środowiskowa, nie ma szkoły i nauczycieli, którzy przejęliby się jej losem, brak sąsiadów, którzy mogliby interweniować (ponieważ większość rodzin w tej – i nie tylko – okolicy wiedzie podobne życie), dziewczyna nie ma koleżanek i tylko przypadkowe spotkanie Jake’a i jego grupy jawi się Star jako szansa na nowy start. Ucieczka z domu i zostawienie rodziny w pewnym sensie ciąży młodej kobiecie. Pojawiają się na jej drodze dzieci podobne do rodzeństwa, jednak jeden telefon do domu wystarczy, by kontynuować podróż. Ten bagaż emocjonalny sprawia, że Star często podejmuje ryzyko podczas prób sprzedaży prenumerat. Swoją uczciwością i bezpośrednim zachowaniem odnosi jednak sukcesy. Beztroskie postępowanie ma swoją cenę, którą dziewczyna chce zapłacić, by zyskać jak najwięcej do spełnienia marzenia o własnym domu i gromadce dzieci (własnych, bo brata i siostrę potrafiła zostawić). Scena, w której kierowca tira pyta Amerykankę właśnie o marzenia, jest smutna, ponieważ musi długo czekać na odpowiedź. Jest to jeden z nielicznych momentów, kiedy Arnold potrafi prowadzić narrację.


Sasha Lane jako Star jest nazywana objawieniem i nadzieją amerykańskiej gry aktorskiej. Jest to w dużej mierze prawda, ponieważ 21-latka zagrała bardzo wiarygodnie. Nie jest to jednak genialne objawienie, jakiego można by oczekiwać po takiej powszechnej opinii. Lane przekonująco tworzy portret osoby osamotnionej, jednak jest to jednocześnie postawa egoistyczna. Trudno kibicować osobie, która z patologii w rodzinie ratuje jedynie siebie. Marzenie bohaterki kreowanej przez Lane przypomina życie innej młodej postaci, Ree Dolly (którą zagrała nominowana po raz pierwszy do Oscara za najlepszą kobiecą rolę pierwszoplanową Jennifer Lawrence). W filmie Debry Granik (na podstawie powieści Daniela Woodrella) młoda dziewczyna prowadzi dom i uczy rodzeństwo samodzielności. Geograficzne to nie tak odległa część Stanów (zdjęcia realizowano w Missouri), a film przedstawia podobną historię. Bądź potencjalny obraz, o jakim nie do końca marzy Star, ale jak może skończyć. Brak zakończenia długiej historii (film trwa prawie trzy godziny) sprawia, że  „American Honey” (jak mówi się o dziewczynach z Teksasu, co uświadamia bohaterce koleżanka z grupy podczas jazdy) stanowi dzieło otwarte, ale wydaje się, że to tylko pozory, a przyszłość Star kieruje się właśnie w stronę życia, jakie wiodła Ree Dolly. W międzyczasie, marzenia i nadzieje pozostają aktualne, chociaż wizja Star, by żyć z Jakem z dala od władczej i roszczeniowej Krystal wydaje się odległą przyszłością.

Shia LaBeouf jako Jake prezentuje życie człowieka tkwiącego w układzie, który wiedzie go ku autodestrukcji. Przy pierwszej nadarzającej się okazji mężczyzna chce opuścić grupę, by rozpocząć życie na własny rachunek. Star jest impulsem do zmian, trudno jednak uznać, czy prawdziwą miłością, jak może myśleć o ich związku młoda dziewczyna. Aktor wspiął się na wyżyny swoich możliwości aktorskich i pozostaje mieć nadzieję, że na takim poziomie gra aktora utrzyma się w kolejnych produkcjach.

Warto wymienić Riley Keough w roli Krystal jako aktorkę, której gra wyróżnia się we wspólnych scenach z głównymi bohaterami. Wydaje się, że uwaga skupiona na tak udanym duecie aktorskim, jaki stworzyli Lane i LaBeouf, nie pozwala krytyce dostrzec innych członków obsady. 


Grupa młodych ludzi, która zagrała u Arnold to często debiutanci i naturszczycy. Niestety, pobieżne i szybkie przedstawienie ich historii zostawia tylko niedosyt. Tym samym reżyserka stworzyła chyba po raz pierwszy od powstania X muzy i tego gatunku – kino drogi bez obranej ścieżki. Kierunek, który prowadzi donikąd, dominuje, a biograficzny zarys grupy czyni jedynie tłem dla lśniącej na tym polu Star. To za mało, aby „American Honey” stało się głosem pokolenia czy filmem kultowym dla młodych ludzi.

ikona redakcja filmosfera
Reżyseria
Dystrybutor
Premiera
31-03-2017 (Polska)
15-05-2016 (Świat)
4,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Radosław Sztaba
admin
Kasia Piechuta
tofka