duża fotografia filmu Beksińscy. Album wideofoniczny
Miniatura plakatu filmu Beksińscy. Album wideofoniczny

Beksińscy. Album wideofoniczny

2017 | Polska | Dokumentalny | 80 min

Obok dwóch ekscentrycznych geniuszy

Ewa Balana | 17-11-2017
Dokument poświęcony rodzinie Beksińskich został zbudowany w całości z materiałów archiwalnych, nigdy wcześniej niepublikowanych w takiej formie. Znakomita ich większość pochodzi z rodzinnego archiwum, które tworzył sam Zdzisław Beksiński na przestrzeni wielu lat, prawie pół wieku. Artysta archiwizował życie swoje i swojej rodziny od końca lat pięćdziesiątych, początkowo głównie za pomocą nagrań magnetofonowych i fotografii. Pod koniec lat osiemdziesiątych kupił swoją pierwszą kamerę i odtąd z pasją filmował otaczającą go codzienność. W tej aktywności odzwierciedlała się jego fascynacja filmem. Po śmierci artysty archiwalne skarby jego autorstwa spoczęły w Muzeum w Sanoku, rodzinnym mieście Beksińskich.

Pomysł na stworzenie dokumentu narodził się, zanim powstała fabularna opowieść o nich - „Ostatnia rodzina” J.P. Matuszyńskiego. Scenariusz filmu „Beksińscy. Album wideofoniczny” napisany został na podstawie książki Magdaleny Grzebałkowskiej pt. „Beksińscy. Portret podwójny”, ale jest to pewna odrębna opowieść, niedosłowna ekranizacja. Film koncentruje się na dość trudnej i skomplikowanej relacji ojciec-syn, w której rolę łagodząco-integrującą odgrywa postać żony i matki — Zofii. Zarówno ojciec jak syn byli wybitnymi jednostkami, można śmiało powiedzieć, genialnymi. Zdzisław Beksiński był człowiekiem wszechstronnie utalentowanym. Malował obrazy, fotografował, filmował, pisał też niezwykłe, wyprzedzające swoje czasy opowiadania. W swojej sztuce wypracował oryginalny, rozpoznawalny styl. Syn – Tomasz był bardzo popularnym dziennikarzem muzycznym, prezenterem radiowym, utalentowanym tłumaczem języka angielskiego. U obydwu zauważyć można niezwykłą fascynację śmiercią. Artysta przenosi ją na obrazy. Syn podejmuje wielokrotnie próby samobójcze (prawdopodobnie cierpiał na depresję). Jako dziecko również malował, co pokazane zostało w dokumencie. Jest w nim też ciekawy fragment, zapis filmowy z wernisażu wystawy Zdzisława Beksińskiego, który na nią nie dotarł, gdyż jak napisał w usprawiedliwieniu swej absencji, trudno znosił atmosferę swych dzieł.

Film rozpoczyna się w momencie dla rodziny tragicznym, po śmierci Tomka, o czym mówi czytany na początku list. Pierwsze i kolejne kadry to sfilmowane czasy młodości Zdzisława i Zofii, Sanok lat pięćdziesiątych. Poznajemy stopniowo członków rodziny, jej doświadczenia, realia, w jakich żyli, dramat, z którym musieli się zmierzyć.

W rezultacie oglądamy niezwykły film, bo podglądamy pewną rodzinę, ze świadomością, że to wszystko wydarzyło się naprawdę. Akcja jest niczym w filmie fabularnym, a postaci bardzo barwne, ekscentryczne, z krwi i kości. Poszczególne sekwencje przechodzą w kolejne płynnie. Muzyki jest w dokumencie niewiele, ale słychać kilka światowych przebojów, jak choćby „Sweet Dreams (Are Made Of This)” Eurythmics, które przybliżają pokazane na ekranie realia historyczne i fascynacje muzyczne Tomka.

Dokument pokazuje fakty z życia trojga nietuzinkowych bohaterów, pozwala się widzowi przyjrzeć każdemu z nich z osobna, dostrzec dramatyzm ich życia, ale i doświadczyć ciepła, humoru i bliskości, które w tej rodzinie były na co dzień.

W porównaniu z fabularną „Ostatnią rodziną”, choć porównywać trudno, ze względu na różnice gatunków, dokument bardziej koncentruje się na postaci i losach młodego Beksińskiego, eksponuje duet tych dwóch genialnych postaci. Jest też, co oczywiste, bardziej autentyczny i mniej szokujący.

Trzeba przyznać, że udało się twórcom z olbrzymiej ilości materiałów archiwalnych wyłapać sedno i stworzyć spójną całość. Powstał film nie za długi (i nie za krótki), który ogląda się z ciekawością, i który zapada w pamięć.
Reżyseria
Dystrybutor
BIURO POMYSŁÓW
Premiera
10-11-2017 (Polska)
4,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

tofka
Radosław Sztaba