duża fotografia filmu Szef roku
Miniatura plakatu filmu Szef roku

Szef roku

El buen patron

2021 | Hiszpania | Komedia | 120 min

Antybohater tygodnia

Ewa Balana | 30-12-2021
"Szef roku" to trzeci film wielokrotnie nagradzanego reżysera Fernanda Leona de Aranoi, w którym główną rolę gra świetny aktor, laureat Oscara - Javier Bardem. Współpraca okazała się i w tym przypadku owocna, skoro film został wybrany hiszpańskim kandydatem do Oscara 2022 w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Aranoa wyprzedził Pedra Almodovara, którego "Matki równoległe" były brane pod uwagę do tego wyróżnienia. "Szef roku" zdobył też aż 20 nominacji do nagród Goya.

Najnowsze dzieło Aranoi to czarna komedia opowiadająca o relacjach zawodowych i prywatnych w pewnym przedsiębiorstwie. Jest to satyra społeczna na środowisko pracy, przy czym filmowa fabryka może symbolizować szersze wspólnoty społeczne.
Na czele fabryki wag, bo o tej firmie mowa, stoi niejaki pan Blanco (biały), który odziedziczył ją po swoim ojcu. Blanco ma obsesję na punkcie nagród, z zapałem je kolekcjonuje i właśnie nadarza się okazja na zdobycie wyróżnienia dla najlepiej zarządzanego biznesu. Do fabryki wag ma przybyć komisja, więc zawczasu Blanco będzie próbował poustawiać w firmie wszystko tak, by wyszło przed komisją idealnie. A nie będzie łatwo, bo zaledwie w ciągu ponad jednego tygodnia problemy będą się piętrzyć i niebezpiecznie rozrastać.

Akcja filmu jest podzielona na konkretne dni tygodnia i są one zaakcentowane (np. Poniedziałek itd.) W każdym z nich problemy szefa się mnożą i nabierają ciężaru gatunkowego. Zaczyna się od ataku na kilku imigrantów, w którym bierze udział syn zaufanego, wieloletniego pracownika, który pracuje również w domu szefa jako złota rączka. Człowiek ten nosi nazwisko Fortuna i trzeba przyznać, że jest to jeden z przejawów poczucia humoru twórców, gdyż wszystko, co spotyka tego człowieka, jest w kontrze do jego nazwiska. Kolejny problem to strajk pracownika, którego Blanco zwolnił. Protest Jose przeradza się w głośną manifestację w pobliżu wjazdu do fabryki, która psuje wizerunek firmy Blanco. W fabryce jeden z działów nie wyrabia się z zamówieniami, za co odpowiada "przyjaciel" Blanco i wieloletni pracownik, który ma depresję po rozstaniu z żoną. Jakby tego było mało, szefowi wpada w oko długonoga stażystka, która nie pozostanie obojętna na jego umizgi. Szkopuł w tym, że szef ma jednak kochającą żonę, o której momentami zapomina.

Na pierwszym planie wszystkich szefowych trosk pozostaje jednak żądza zdobycia nagrody. Blanco lubi kolekcjonować trofea. Aby dopiąć swego, wyrachowany szef wtrąca się w życie prywatne swoich pracowników, próbując odgrywać rolę dobrotliwego opiekuna, przekraczając przy tym wszelkie granice. Czasem ich śledzi, innym razem zbiera informacje o nich i zaprasza na dywanik, potem ucieka się do szantażu i innych drastyczniejszych środków. Nie będzie przesadą jeśli wymienimy takie negatywne zjawiska  w jego firmie jak mobbing, molestowanie seksualne, chorobliwa rywalizacja, donosicielstwo, czy wypalenie zawodowe.

Z początku film wydaje się sympatyczną opowieścią o ciekawym mężczyźnie w średnim wieku. Trochę trudno rozpoznać Javiera Bardema z posiwiałymi włosami i lekką nadwagą. Ładne, kolorowe zdjęcia, piękne hiszpańskie plenery, wesoła muzyka, kojarząca się z filmem przygodowym nie zapowiadają  dramatu, jaki rozegra się później.

Javier Bardem powiedział kiedyś: "nagroda niekoniecznie robi z ciebie lepszego aktora". Jeśli o niego chodzi, zdobyty przed laty Oscar z całą pewnością był zasłużony. Jest świetnym aktorem. To na nim spoczął cały ciężar filmu i trzeba przyznać, że udało mu się go udźwignąć. Bohater, którego zagrał, oczywiście od kolejnej nagrody nie stał się lepszym szefem, czy człowiekiem, a w jednej z ostatnich scen, przy wieszaniu nagrody na ścianie, odsłonił całe swoje cyniczne oblicze.

"Szef roku" to interesujący portret nieciekawego człowieka-cynika, egoisty, szantażysty, który bazuje na swojej uprzywilejowanej pozycji społecznej i wykorzystuje podwładnych, by  realizować swoje cele. To taki lokalny watażka, który ma znajomych w policji i miejscowej prasie i może wiele rzeczy "załatwić". Zaskakujące zakończenie pokazuje jednak, że nie wszystko udaje mu się rozwiązać po jego myśli.

Początkowo film ma dobre tempo, wciąga widza od pierwszych scen. Z czasem jednak zwalnia, zaczyna się przeciągać w czasie. Mógłby być nieco krótszy, ale to jeden z jego nielicznych minusów.
Dystrybutor
Premiera
03-12-2021 (Polska)
15-10-2021 (Świat)
4,0
Ocena filmu
głosów: 1
Twoja ocena
chcę zobaczyć
0 osób chce go zobaczyć
dodaj do ulubionych
0 osób lubi ten film
obserwuj
0 osób obserwuje ten tytuł
dodaj do filmoteki
0 osób ma ten film u siebie

dodaj komentarz

Możesz pisać komentarze ze swojego konta - zalogować się?

redakcja strony

Arkadiusz Chorób